Albumy ślubne

Tak jak pisałem na początku, będę starał się pisać tu też trochę rad dla początkujących i moim skromnym zdaniem,
album od fotografa po prostu o nim świadczy, zawsze mówiono:
„nie jest ważne opakowanie…lecz zawartość” – nie nie myślę w tym momencie o kobietach:)
a często widzę w ofertach albumy chińskie, tanie, po prostu…szkoda słów:)

Często są przypadki, że taki chiński album pęka w pół, i co wtedy? klient ma przeklejać sobie zdjęcia?
Wtedy już jest za późno, niestety, ale trzeba myśleć wcześniej… lecz często oszczędzamy by potem zapłacić za to dwa razy, ale tak to niestety bywa już z wszystkim…

Niestety, niektórzy w ten sposób kuszą klientów niskimi cenami, ale bywa to czasem złudne…
Trzeba jednak pamiętać, że to jest pamiątka nie na rok czy dwa, lecz na lata…

A album ze skóry licowej kosztuje :):):) Ale wrażenia za to bezcenne:)

S t r o n y   /   W p i s y
L i n k i   /   P o l e c a m